Historia Klubu
Młodzieżowy Klub Morski “Szkwał” narodził się z nieposkromionej pasji do wielkiej wody i chęci dzielenia się nią z nowymi pokoleniami. Nasza historia to tysiące mil morskich i setki wyszkolonych żeglarzy.
Tak to się zaczęło - wspominają Jacek Reschke i Bogdan Nowak
Klub „Szkwał” powstał w małej konspiracji, a wyodrębnił się ze środowiska harcerzy Hufca Kraków-Śródmieście. Stało się tak, bo od samego początku współpraca z ówczesnymi władzami chorągwi nie układała się najlepiej. Nie pozwolono nam na założenie własnej komisji egzaminacyjnej na stopnie żeglarskie, mieliśmy ograniczone możliwości uczestnictwa w harcerskich rejsach morskich. Duże ambicje i plany, organizacja wielu żeglarskich imprez przy jednoczesnej dużej samodzielności, nie mogły wtedy działać w próżni. Musieliśmy mieć swoje pomieszczenie, finanse na działalność, oraz sprzęt do pływania. Pomógł nam w tym nasz wielki sojusznik, Dyrektor Domu Harcerza w Krakowie, Ferdynand Nawratil.
W lutym 1980 roku odbyliśmy rozmowę z władzami KOZŻ i uzyskaliśmy aprobatę dla powstania i zarejestrowania klubu, do czego w dużym stopniu przyczynił się dyrektor Ferdynand Nawratil, ręcząc za założycieli i gwarantując warunki dla jego działalności. Organizacja klubu trwała około miesiąca i 17.03.1980 roku odbyło się spotkanie założycielskie, które roboczo przyjęło dla klubu nazwę „Jacht Klub Szkwał”. Trzon zespołu założycielskiego stanowili Instruktorzy 18-tej KWDH „Biały Szczep”: Jacek Reschke (pomysłodawca i inicjator naszych działań), Bogdan Nowak, Stanisław Reczyński, Stanisław Węgiel oraz 7-mej KWDH „Szara Siódemka”: Krzysztof Kot, Jacek Bieroń, Barbara Kozik i Zbigniew Jałocha.

Dnia 25.03.1980 roku w Domu Harcerza odbyło się pierwsze, oficjalne zebranie J.K. „Szkwał”, na którym przedstawiono zebranym zasady działania Klubu, cele, formy pracy oraz wybrano pierwszy Zarząd w składzie: J. Reschke – Komandor, S. Reczyński – Sekretarz Klubu, K. Kot – Wicekomandor ds. Morskich, B. Nowak – Wicekomandor ds. Śródlądowych, Członkowie Zarządu: S. Węgiel, B. Kozik, J. Bieroń. Za główny cel działalności Klubu postawiliśmy sobie propagowanie żeglarstwa wśród młodzieży (nie tylko harcerskiej), ze szczególnym naciskiem na rejsy morskie.
W dniu 2.09.1980 roku Zarząd Klubu jednogłośnie podjął uchwałę o zmianie nazwy Klubu na Młodzieżowy Klub Morski. Wtedy członkowie i wszyscy z zapałem przystąpili do organizacji szkoleń żeglarskich, bazy sprzętowej oraz imprez klubowych jak: regaty, bal żeglarza, konkurs fotograficzny, festiwal piosenki żeglarskiej, wyjazdy na narty, zimowiska, itp.
Dzięki naszym dobrym kontaktom z ZHP, wynikającym między innymi z faktu, iż większość z nas była wtedy czynnymi instruktorami harcerskimi, zacieśniliśmy naszą współpracę z tą organizacją. Była ona zresztą korzystna dla obydwu stron. MKM „Szkwał” organizował dla harcerzy – wodniaków kursy i egzaminy na stopnie żeglarskie, a w zamian mieliśmy dostęp do harcerskiego sprzętu żeglarskiego. Dawało nam to również możliwość uczestnictwa w rejsach na harcerskich jachtach morskich, a także otwierało możliwość wyjazdów na zagraniczne obozy, m. in. do Francji.

Już w pierwszym roku działalności odbyliśmy trzy pełnomorskie rejsy po Bałtyku, w tym dwa na S/Y „Kpt Haska” i jeden na S/Y „Alf”, a także zorganizowaliśmy wspólnie z Retmanatem Hufca Kraków – Śródmieście szkolenie żeglarskie zakończone obozem na Mazurach.
W sezonie 1981 zorganizowaliśmy dwuetapowy rejs na S/Y „Alf” do Szkocji. Jesienią zorganizowaliśmy I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Morskiej „Shanties”, ale niebawem nastał stan wojenny i z wiadomych powodów wstrzymaliśmy na kilka miesięcy prace Klubu. Komandor Klubu musiał w tym czasie odbyć roczne szkolenie wojskowe (jak wtedy każdy absolwent wyższej uczelni w Polsce), co jeszcze bardziej sparaliżowało naszą działalność. Pod nieobecność Jacka, obowiązki Komandora Klubu pełnił Bogdan Nowak.

W 1983 roku z żalem opuściliśmy gościnne progi Domu Harcerza przy ul. Lotniczej i przenieśliśmy się do Pałacu Młodzieży przy ul. Krowoderskiej, gdzie pod „swój dach” przyjął nas ówczesny Dyrektor Pałacu, niezapomniany śp. Antoni Weyssenhoff. Najpierw było to pomieszczenie o pow. 20 m², a dopiero później klubowe na 4 piętrze i tam zacumowaliśmy na długie lata. Klub rozrastał się, liczył wtedy ok. 200 członków, głównie uczniów i studentów. Po nas obowiązki Komandora Klubu przejął Artur Mikołajko.
lata 1980-1993 wspomina Artur Mikołajko
W roku 1980 miałem 17 lat i posiadałem stopień sternika jachtowego. Byłem instruktorem 7 Krakowskiej Wodnej Drużyny Harcerzy przy I LO w Krakowie. Harcerstwo w tamtych czasach umożliwiało nam poznanie świata żeglarstwa śródlądowego, braliśmy udział w wielu rejsach, regatach oraz śpiewaliśmy piosenki żeglarskie. Jednak to nam nie wystarczało. Nasze horyzonty sięgały dalej, coraz śmielej patrzyliśmy w kierunku morza. Zrodziła się inicjatywa zrzeszenia osób o podobnych marzeniach. Dwa mocne środowiska harcerskie, skupione wokół drużyn wodnych: 7 KWDH „Szarej Siódemki” i 18 KWDH „Białego Szczepu”, postanowiły stworzyć Klub Żeglarski.

25 marca 1980 roku wziąłem udział w pierwszym walnym zebraniu Klubu. Jego członkowie wybrali Zarząd w składzie: Komandor – Jacek Reschke oraz Członkowie: Krzysztof Kot, Bogdan Nowak, Robert Kaczmarski, Stanisław Reczyński, Zbigniew Jałocha i Jacek Bieroń. Klub zrzeszał wówczas 50 członków w tym: 1 sternika morskiego, 9 sterników jachtowych, 2 instruktorów PZŻ. Rozpoczęliśmy działalność organizując obozy, rejsy i szkolenia żeglarskie. Pływaliśmy głównie na zalewie w Kryspinowie, Bagrach oraz jeziorze Rożnowskim. Wysłaliśmy także członków Klubu na specjalistyczne szkolenia do Trzebieży (baza PZŻ) oraz do Gdyni (baza CWM), dzięki czemu w krótkim okresie czasu Klub mógł się poszczycić wyszkoloną kadrą żeglarską, posiadającą wysokie stopnie żeglarskie.

Tradycją stała się organizacja dwa razy w roku regat żeglarskich o puchar Komandora Klubu. Puchar był symboliczny, ale frekwencja i wspomnienia zawsze wspaniałe. Latem każdego roku Klub organizował obozy szkoleniowe, które kończyły się egzaminami na stopnie żeglarza i sternika jachtowego. Egzaminy co rok pomyślnie zdawało kilkadziesiąt osób. Dla wilków morskich Klub organizował rejsy morskie po Morzu Bałtyckim, Północnym i Śródziemnym. Wiele osób otrzymało wtedy przepustkę do wielkiego świata żeglarstwa. Niektórzy konsekwentnie żeglują nadal. Są i tacy, dla których żeglowanie stało się sposobem na życie.

Jesienią 1981 roku Klub zorganizował pierwszy Festiwal Piosenki Żeglarskiej „Shanties”. Główni organizatorzy: Małgorzata Leśniewska i Jerzy Pawełczyk oraz wszyscy członkowie Klubu stawali na głowie, aby w ówczesnej, trudnej sytuacji politycznej dopiąć wszystko na ostatni guzik. Pamiętam, pełniłem wtedy funkcję porządkowego, że przez te trzy dni stworzono wyjątkowy klimat do śpiewania i słuchania szant. I to było najważniejsze, ponieważ ten klimat przetrwał przez kolejne 30 lat!
Ze względu na sytuację polityczną w 1982 roku Festiwalu nie wolno było zorganizować, ale Klub działał nadal. Wybrano nowy Zarząd w składzie: Komandor – Jacek Reschke oraz członkowie: Monika Jarolim, Witold Wajda, Bogdan Nowak, Stanisław Węgiel, Jacek Bieroń, Artur Mikołajko. Klub działał bardzo prężnie organizując wiele obozów i rejsów oraz szkoląc dziesiątki nowych żeglarzy rocznie. W uznaniu tego, 3 kwietnia 1985 roku, MKM „Szkwał” otrzymał Ogólnopolską Nagrodę im. Leonida Teligi: „Dla najlepszego Klubu Żeglarskiego w Polsce oraz za organizację Festiwali Piosenki Żeglarskiej w Krakowie”.

Nagrodę w imieniu Klubu odbierali: Jacek Reschke, Monika Jarolim oraz Artur Mikołajko.
W roku 1987 Klub zorganizował rejs do Anglii na S/Y „H. Rutkowski”, aby wziąć udział w największym Festiwalu żeglarskim w Liverpoolu.

Dotychczasowy Komandor Jacek Reschke przekazał pałeczkę w moje ręce. Będąc od samego początku członkiem Klubu, a od kilku lat zastępcą Komandora Klubu oraz zastępcą dyrektora Festiwalu, mogłem w pełni kontynuować wytyczony kurs. Mocną stroną Klubu zawsze była fachowa kadra. To dzięki niej prowadziliśmy rejsy morskie (A. Mikołajko) było atrakcyjne zarówno dla starych Klubowiczów jak również dla licznie przybywających młodych żeglarzy i pasjonatów. Stronę organizacyjną uzupełniały: I. Ciepły (sekretariat Klubu), G. Aleksandrowicz (sekretariat Festiwalu) oraz księgowy A. Kwiecińska. Działalność Klubowa rozrosła się wtedy nadzwyczajnie. Nasze pomieszczenie klubowe na poddaszu MDK przy ul. Krowoderskiej 8 (które sami wyremontowaliśmy i urządziliśmy w żeglarskim stylu) pękało w szwach. Klub liczył ponad 200 członków. W akcji letniej – w obozach szkoleniowych, rejsach żeglarskich i międzynarodowej wymianie młodzieży na Korsyce, wzięło udział kilkaset osób. Do maksymalnych rozmiarów rozrósł się również organizowany przez Klub Festiwal „Shanties”, który gromadził ponad 10 tysięcy widzów oraz 200 wykonawców. Koncerty odbywały się już nie tylko w Rotundzie, ale również w hali Korony i Wisły – Kraków stał się za mały (brak sal) na organizowanie, jak się wówczas okazało, największego Festiwalu piosenki żeglarskiej na świecie! Według Tony’ego Davisa z Liverpool Kraków stał się światową stolicą szanty, a Stan Hugill orzekł jednoznacznie, że krakowski Festiwal jest najlepszy na świecie. Przy Festiwalu Klub prowadził własną działalność wydawniczą (kasety, śpiewniki, znaczki, pamiątki). Wypracowane środki finansowe pozwoliły Klubowi na rozpoczęcie budowy własnego pełnomorskiego jachtu. W tym celu założona została specjalna Fundacja. Wybrano typ kadłuba, odpowiedni projekt i wykonawców. Budowa nabrała tempa, a kadłub realnych kształtów stalowego, 12 metrowego jachtu, mogącego zabrać na pokład 10 osób. Niestety, nadszedł kryzys gospodarczy w kraju. Mimo dużego zaawansowania budowy – ukończony kadłub, zakupione żagle oraz maszt – wobec ponad dziesięciokrotnego wzrostu cen dalsze prace zostały wstrzymane. Jako Klub działający w ramach oświaty nie byliśmy w stanie samodzielnie podołać wydatkom związanym z wykończeniem jachtu. Zapadła trudna decyzja o sprzedaży niedokończonego jachtu morskiego S/Y „H. Jordan” i zakupie gotowego do żeglowania, mniejszego jachtu śródlądowego. Klub rozszerzył własną bazę sprzętową (2 omegi i 10 desek windsurfingowych) o kolejną jednostkę pływającą.

W dziesiątą rocznicę swego istnienia Klub liczył 213 członków, w tym: 6 kapitanów, 5 sterników morskich, 26 sterników, 38 żeglarzy oraz 4 instruktorów PZŻ. Zarząd Klubu w składzie: Komandor – Artur Mikołajko oraz Członkowie: Mirosław Kolasa, Krzysztof Milewski, Dariusz Strączek, Piotr Zadrożny, Iwona Węgiel, Krzysztof Bobrowicz i Grażyna Krupa sterował Klubem w kolejne 10 – lecie.
Podsumowując te pierwsze dziesięć lat działalności Klubu trzeba obiektywnie stwierdzić, że na wielki sukces złożyło się wiele czynników. Fachowa, ambitna i wyjątkowo stabilna kadra potrafiła wykorzystać wszystkie warunki zewnętrzne do stworzenia naprawdę niezwykłego i chyba najlepszego klubu żeglarskiego w Polsce w tamtych czasach. To by się jednak nie udało bez przychylności Domu Harcerza w Krakowie przy ul. Lotniczej, Centrum Młodzieży przy ul. Krowoderskiej 8 oraz Krakowskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego.

lata 1994-2003 wspomina Krzysztof Bobrowicz
Koniec lat 90-tych aż do 2005 roku to okres zmian w działalności Centrum Młodzieży, a co za tym idzie zmian w funkcjonowaniu Klubu, jako jednej z pracowni placówki. Jednoczesne zmiany lokalowe, spowodowane odzyskaniem nieruchomości przy ulicy Krowoderskiej 8 przez „YMCA”, wywołały początek wyprowadzania się Centrum Młodzieży z budynku i systematyczne ograniczenia pomieszczeń wielu pracowni, w tym również Klubu „Szkwał”.

W 2002 roku przyszła pora na przekazanie IV piętra i tym samym opuszczenia po 20 latach lokalu klubowego. Niestety, jedyną propozycją pomieszczenia na działalność dla Klubu była piwnica pod garażem, o powierzchni 14 m² i wysokości 1,90 m ! (bez okna i wentylacji, będąca dotychczas magazynem pracowni!).

Mimo to, jak 20 lat wcześniej, nakładem pracy instruktorów i własnych środków, pomieszczenie zostaje odczyszczone i wyremontowane, tak aby móc pełnić rolę siedziby Klubu. Niestety nie stwarza to warunków do odtworzenia miejsca klubowych spotkań, już nie wspominając o warunkach do prowadzenia szkoleń i pracy instruktorów. Jednocześnie od kilku lat narasta presja, aby Klub będący pracownią Centrum Młodzieży funkcjonował jako typowa całoroczna, pełnowymiarowa pracownia z uczestnikami zajęć, którzy bez względu na porę roku codziennie przychodzą na 6 godzin zajęć z żeglarstwa.
W 2004 roku, po kolejnym podniesieniu obowiązkowych składek na rzecz CM i ilości wymaganych zarejestrowanych uczestników Klubu w strukturach placówki, Zarząd Klubu podejmuje decyzję o opuszczeniu Centrum Młodzieży w Krakowie. Na mocy porozumienia zawartego pomiędzy Dyrekcją Centrum Młodzieży i Zarządem Krakowskiej Fundacji Żeglarstwa Sportu i Turystyki HALS, do czasu usamodzielnienia się Klubu, Młodzieżowy Klub Morski „Szkwał”, będzie prowadzić swoją działalność w ramach fundacji HALS. W ciągu roku również oficjalne miejsce spotkań przenosi się na ulicę Straszewskiego 27, do sali Klubowej Tawerny Żeglarskiej „Stary Port”.

Przez cały ten okres Klub organizuje samodzielne rejsy morskie oraz obozy na Mazurach i Jez. Rożnowskim, członkowie Klubu, zarówno jako załoganci jak i oficerowie, uczestniczą w wielu rejsach morskich. Prowadzone są coroczne szkolenia na stopnie żeglarza i sternika jachtowego, które co roku zdanymi egzaminami kończy kilkadziesiąt osób. Jesienne i zimowe wyprawy w góry i spotkania wypełniają czas, gdy klubowe omegi stoją na brzegu zalewu Bagry, a sekcja festiwalowa przygotowuje się do kolejnego Festiwalu „Shanties”.
W latach 1997 – 2001 Klub był inicjatorem i organizatorem kolejnego przedsięwzięcia w dziedzinie kultury marynistycznej jakim były Szantowe Warsztaty Muzyczne.

Warsztaty, które były kolebką takich znanych nam dzisiaj zespołów jak m.in: Banana Boat, Klang, Stara Kuźnia, Yank Shippers.
lata 2004-2011 wspomina Jakub Sepielak
Rok 2003 dla wielu czynnych członków klubu był początkiem przygody trwającej do dziś. Zajęcia odbywały się wówczas jeszcze w Centrum Młodzieży przy ulicy Krowoderskiej. To tam wielu z nas doszukiwało się pasji w żeglowaniu między kartkami podręcznika, a w długie zimowe wieczory snuło marzenia o tym, jak to będzie na wiosnę, kiedy przyjdzie czas sprawdzenia teorii w praktyce.

Zmiany w Centrum Młodzieży i mało atrakcyjny lokal przełożyły się na liczbę członków klubu. Szkwałowiczów było wówczas niewielu – Klub przeżywał trudny okres. Z jednej strony duża presja ze strony YMCA, a z drugiej strony nie mieliśmy za wiele do zaoferowania.
Przygodę z Klubem rozpocząłem w 1993 roku, byłem niepoprawnym optymistą i starałem się przelać swoją pasję na młode osoby, które zaraziły się miłością do białych żagli, a w dalszym etapie zarażały innych swoją pasją. Do Klubu wtedy należała garstka dzieciaków: Qba Tyczyński, Marcin Łacina, Sylwia Dziobek, Justyna Jaskowska, Krzyś Szkarłat, Michał Troszok, Zosia Fenikowska, Błażej Gawlik, Asia & Maja & Agnieszka Paszkowska, Michał Troszok, Maciek Turakiewicz, Rafał Woźniacki, Piotr Zgłobicki, Łukasz Talar, Iza Urban. Z perspektywy prężnej działalności Klubu była to garstka, ale z drugiej strony stworzyli wyjątkowy zespół – jedyny w swoim rodzaju zestaw charakterów przyjaźniący się do dziś. Każdy wnosił coś od siebie, każdy miał swoje pasje i wizje.

Według mnie, to ta garstka osób podźwignęła Klub, to ona była ogromnym przełomem w jego działalności, to im udało się przełamać barierę czasu i wnieść nowe tchnienie w progi harcerski ośrodek żeglarski nad Jez. Rożnowskim, prowadzony przez Andrzeja Lupo, którym pomagaliśmy się opiekować z Wojtkiem Miętką, Marcinem Filipiakiem, Szymonem Mystakowskim, Marcinem Grabyszem, Pawłem Poprawą, Michałem i Krzysiem Regulskimi. Harcerski ośrodek stał się naszą letnią bazą szkoleniową.

Dość ekstremalne, z dzisiejszej perspektywy patrząc warunki przyciągały mimo wszystko entuzjastów. Marcin Filipiak zorganizował sekcję morską, mnie i Michałowi Regulskiemu przypadła sekcja śródlądowa – Klub wspierali stali członkowie Ania Krampus, Maciej Turakiewicz, Wojciech Lemański, Rafał Woźniacki. Udany sezon letni i piękna jesień umożliwiły organizację kursów do późnej jesieni. Rozpoczął się nowy okres dla Klubu. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów ostatni egzamin odbył się w listopadzie i dzięki temu szkoleniu zyskaliśmy nowych wspaniałych przyjaciół, którzy pozostali z nami do dziś. W pamiętnym kursie uczestniczył między innymi Mirosław Kmita, który przy wielu okazjach wspomógł nasz Klub – odnowił starą wysłużoną omegę – „Szantę” oraz ufundował nowe żagle. To w tym dość ekstremalnym kursie uczestniczyła Magda Stępek, Aneta Polak-Sieńczak. Każda z osób wniosła dodatkową wartość, Magda rozpropagowała jazdy konne, Mirek zorganizował na długo zapamiętane spotkanie z lotami „widokowymi” na Pobiedniku oraz skoki spadochronowe.

Anetka, oprócz swojego niekonwencjonalnego śmiechu i ciepła przyprowadziła Grzesia Sieńczaka. Wtedy też pojawiła się najważniejsza postać tego kursu – kapitan Sławek Wójtowicz – guru żeglarstwa i wielki przyjaciel Klubu do dziś.
Ostatecznie, w 2004 roku, dzięki uprzejmości Krzysia Bobrowicza, „Szkwał” zacumował w Sali Klubowej Tawerny „Stary Port”. To tu po raz pierwszy odważniej zaczęliśmy myśleć o prawdziwych wyprawach morskich. Staż na śródlądziu zaczął nam nie wystarczać. Marzenia o morskich podróżach podsycali spotykani okazjonalnie instruktorzy prowadzący szkolenia w Klubie w poprzednich latach: Przemek Ziarko, Jacek Kubas, którzy połączyli pasję z pracą. Niestety, z jednej strony ograniczone środki finansowe Klubu, dość młody wiek instruktorów, z drugiej strony ograniczony dostęp do dobrych jachtów morskich i bardzo wysokie kaucje powodowały, że marzenia wydawały się nieosiągalne. Ale i tym razem szczęście uśmiechnęło się do nas dzięki wspólnikowi Krzysia Bobrowicza - Januszowi Gardule. Świetny Kapitan, o którym wiele się słyszało, wielki autorytet światka żeglarskiego oraz towarzyskiego. To jego rejs na S/Y „Rodło”, czasem trudne do przełknięcia szlify, otworzył nowy etap bądź co bądź morskiego Klubu „Szkwał”.

Znów wróciliśmy na morze z entuzjazmem i ogromem pomysłów. Nowe doświadczenia zdobyte podczas morskich rejsów, wsparcie ze strony Sławka Wójtowicza i Janusza Garduły zaowocowały organizacją, po wielu latach przerwy, szkolenia na stopień Sternika Jachtowego. Również w 2004 roku dostaliśmy pod opiekę klubowy jacht typu Tango „Vip” na Mazurach, kiedyś marzenie wielu szkwałowiczów – teraz dość mocno zaniedbany. Postanowiliśmy go odnowić, tak aby w nowym sezonie móc organizować rejsy i szkolenia na Mazurach. W prace zaangażowali się ochoczo nasz Bosman - Maciej Turakiewicz, Wojciech Lemański – sekcja towarzyska i Rafał Woźniacki – ten od myślenia. Tradycyjnie od lat wiosną i jesienią odbywają się Regaty o Puchar Komandora MKM „Szkwał” nad Jez. Rożnowskim. Jesienną nudę wzbogacają alternatywne zajęcia weekendowe - jazda konna w Nielepicach organizowana przez Magdę Stępek i Dorotkę Piorun. W zimie aktywnie spędzaliśmy czas na nartach organizując zimowiska w Murzasichlu.
2005 rok, to rok przełomowy w rejsach morskich, w działalność Klubu zaangażowały się „nabytki roku poprzedniego” Grześ Sieńczak, Kuba Tyczyński (najmłodszy, obecnie 20 letni Kapitan w Polsce) - obecni Wicekomandorowie, Tomek Gruszka, Krzyś Szkarłat, Krzyś Dudek, Kaja Chrzanowska. To dzięki tym osobom „Szkwał” osiągnął takie rozmiary i tak prężnie działa do dzisiaj. W morskich przygodach wspierał nas Janusz Garduła, który kolejny raz cierpliwie znosił nasze „śródlądowe” pomysły na morzu kapitanując na S/Y „Mokotów”. Klub zakończył swój niezwykle aktywny sezon szkoleniowy egzaminacyjnym weekendem w listopadzie. Czasy świetności żeglarstwa wracały, otwierały się niedostępne furtki ze sponsorami, starty w regatach okręgowych i morze – dużo morza, od szczegółowo zaplanowanych rejsów dalekomorskich, po spontaniczne, weekendowe wypady na Bałtyk jesienią i wiosną (14 godzin w pociągu do Gdyni w jedna stronę, 48 godzin w rejsie, 14 godzin powrotu). Zainicjowane jesienne wypady na Bałtyk do dzisiaj cieszą się niesamowitym zainteresowaniem, prawie zawsze zbierała się ekipa na 5-6 jachtów.
Rok 2006 to kontynuacja działalności uruchomionej machiny o nazwie żeglarstwo – w działalność Klubu mocno angażuje się Paweł Wawrzyczek wraz z Joasią Paszkowską, stawiają pierwszą profesjonalną stronę internetową – nasze okno na świat, wielki krok naprzód, wykorzystujący walory nowoczesnej technologii – multimedialne galerie i wykłady. Sekcję Morską wspomagają Michał Turek, udzielający się w Klubie od zawsze, znający w zasadzie każdy akwen i Grzegorz Sieńczak, który zawodowo „kolekcjonuje” kolejne morza i oceany. Eliza Romaniak, poza zwiedzaniem kolejnych odległych zakątków świata na żaglach i nie tylko, pilnuje „poprawności politycznej” w Statucie Klubu oraz księgowości. Organizowane są kolejne pełne przygód rejsy dla młodzieży wraz z Domem Harcerza na Mazurach, na Jezioraku. Bałtyk zostaje przemierzony od Kłajpedy przez Bornholm, Kopenhagę do Kanału Kilońskiego. 2006 rok wiąże się z istotną zmianą w przepisach szkoleniowych, jako pierwsi i jedyni w Krakowie zorganizowaliśmy kurs na Sternika Jachtowego z manewrówką zakończony egzaminem w Trzebieży. Na egzamin zawitała Komisja Egzaminacyjna rodem z lat 90 - Sławek Wójtowicz, Grześ Studziżba, Artek Kubacki, zasiała popłoch nie tylko wśród kursantów, ale i wśród samych instruktorów.

Dzięki jednak ich wrodzonym umiejętnościom pedagogicznym, zdobytym doświadczeniom morskim i dzięki pełnej wyrozumiałości, egzamin zamienił się w szkolenie, które nadało kształt nowym standardom wyszkolenia realizowanym przez MKM „Szkwał”. Wszelkie trudy opłaciły się bo w tym roku Minister Gospodarki przyznał „Szkwałowi” Odznakę Honorową „Za zasługi dla turystyki”, a Krakowski Okręgowy Związek Żeglarski Złotą Odznakę 50-lecia KOZŻ.

Sezon 2007 to zacieśnianie znajomości z Agencją Żeglarską „Skaut” ze Szczecina instytucją, która dzięki promocyjnym cenom umożliwiła nam zdobywanie nowych zakątków Bałtyku. Klub zdobywa zachód – fantastyczna trasa przez Rugię, powtórzona w różnych konfiguracjach, The Tall Ships’ Races w Szczecinie (dla wielu niezapomniana przygoda…), uczestnictwo w przeprowadzaniu S/Y „Bonbon” z Chorwacji do Szczecina, młodzieżowe Mazury, szkolenia morskie dla twardzieli jesienią w Trzebieży, która z każdym rokiem robi się coraz bardziej tłoczna i… niekończące się szkolenia w Krakowie na zalewie Bagry.
W 2008 roku Klubowe jachty przechodzą remont pod okiem Mirka Kmity, dyrektora Peugeot Azmot, który jest również głównym sponsorem tego wydarzenia. Klub wystawia się na targach „Wiatr i Woda”. Fantastycznie udają się wyprawy do Kopenhagi na S/Y „Bonbon” i S/Y „Dar Natury” oraz rejs z Palma de Majorka do Malagi na S/Y „Orzeł”, a letnie szkolenie w Trzebieży cieszy się ogromnym zainteresowaniem (6 jachtów, około 40 osób) i zostaje powtórzone jesienią.

Sezon 2009 i 2010 to kolejne morskie przygody, ciągle pałamy sentymentem do Bałtyku, gdzie coraz częściej brakuje jachtów na nasze rejsy, tak stały się one popularne. Nasi Instruktorzy - Monika Janda i Arek Walczyk – opływają nowe zakątki Chorwacji podczas rejsów wiosną i jesienią. Marcin Filipiak, wieloletni Szkwałowicz, rokrocznie podbija Morze Północne, bo lubi chłodne wyzwania, Kuba Tyczyński i Janek Barmuta polubili Grecję, ale i na Bałtyku nie brakuje ich co sezon.
Sezon 2010 określić można „szkoleniowe szaleństwo”. Klub zorganizował paręnaście szkoleń na stopnie Żeglarza Jachtowego, Sternika Jachtowego, Sternika Motorowodnego i SRC. Do grona instruktorów dołączyli pozytywnie zakręceni fascynaci żeglarstwa: Kuba Wójcik, Mateusz Ćwikliński, Mikołaj Sońta, Grzegorz Rosner, Magdalena Skwara, Justyna Jaskowska, Tadeusz Bogacki i Tomasz Mrówka. W tym roku wspólnie z Michałem Turkiem zorganizowaliśmy Sylwestra pod Żaglami w Chorwacji – imprezę zupełnie odjechaną towarzysko.

Sezon 2011 rozpoczynamy zakupem kolejnych jachtów i wyposażenia, które jest niezbędne do prowadzenia zajęć. Szkoleniowo, poza kursami na Żeglarza i Sternika Jachtowego, które stały się wizytówką „Szkwału” w ostatnich latach, organizujemy również kursy na stopień Sternika Motorowodnego, SRC i Warsztaty Nawigacyjne i… pewnie jeszcze jest parę pomysłów do zrealizowania na śródlądziu i na morzu… bo nie ważne na czym się pływa (a zdarzyły nam się różne wynalazki) tylko najważniejsze z kim – a w „Szkwale” Żeglarskiej Braci od lat nie brakuje.

Komandorzy klubu na przestrzeni lat
Jacek Reschke
1980 - 1987
Artur Mikołajko
1987 - 1993
Mirosław Kolasa
1993 - 1994
Krzysztof Bobrowicz
1994 - 2004